piątek, 25 września 2015

Rozdział 2

Czekam,czekam i nic żadnej wiadomości od Artura.Byłam bardzo zawiedziona.Po raz pierwszy z życiu naprawdę się zakochałam.Rano,kiedy zeszłam do kuchni,Rafał przygotowywał śniadanie,usiadłam przy stole
-Co się stało Basia?-zpaytał mój brat
-Nic-odprałam smutna
-Przecież widzę,chodzi o Artura?-naciskał Buszek
-Skąd wiesz?-spytałam
-Bo on też chodzi przybity i cały czas pyta o Ciebie-wytłumaczył siaktarz
-Super a możemy o tym nie gadać?-poprosiłam
-Oj siostra siostra-wziął głęboki wdech Rafał
Nie miałam zamiaru siedzieć i płakać,postanowiłam wziąć się w garść i poszukać pracy,aby móc się usamodzielnić.Tego samego dnia rozpoczęłam poszukiwania,wiedziałam,że szybko nie znajdę dobrej pracy,ale na początek mogło to być coś dorywczego np.sprzątanie.Powysyłałam kilka wiadomość.Ku mojej wielkiej radości następnego dnia dostałam odzew z restauracji.Bez wahania przyjęłam propozycję i poszłam na rozmowę.Okazało się,że szukają kogoś na już.Następnego dnia miałam zacząć pracę,narazie na okres próbny.Wróciłam rozradowana do domu
-Mam świetną wiadomość...-krzyknęłam na wejściu,kiedy weszłam dalej mój humor już nie był taki dobry
-Artur!!!? A co ty tutaj robisz?-zapytałam
-Musiałem Cię zobaczyć-czarował mnie jak zawsze Szalpuk
-Daj spokój,chyba mieliśmy układ tak?-nie dawałam się tak szybko przekonać,ale było mi bardzo ciężko,miałam ogromną ochotę rzucić mu się na szyje
-No ja właśnie w tej sprawie...-zaczął młody siaktarz
-To ja was zostawie-wtrącił Buszek,wychodząc z salonu pokazał zaciśnięte kciuki,ozaczało to,że nam kibicuje,jednak ja w odzewie kazałam puknąć mu się w czoło.
-Myślę,że już nic nie stoi na przeszkodzie,abyśmy mogli być razem-rzekł Artur
-To znaczy,że zerwałeś z Laurą?-chciałam się upewnić
-No tak-uśmiechnął się przyjmujący
Pocałowałam go w policzek,po jego minie można było odczytać,że jest zaskoczony,dlatego trochę się zawstydziłam i uśmiechnęłam do niego

Nie musiałam długo czekać na to aby Szalpuk odwzajemił mój ruch,tylko tyle,że on był bardziej pewny siebie i nasze usta się spotkały
-Daj spokój Rafał jest obok-upominałam siatkarza
-Może gdzieś wyjdziemy razem?-zaproponował Artur wpatrując się we mnie jak w obrazek
-Pewnie,tylko będziesz musiał poczekać dłuższą chwilę,bo muszę się ubrać-uprzedziłam swojego ukochanego
Szybko pobiegłam do pokoju,wcisnęłam się w moją ulubioną kieckę,umalowałam i po ok 20 minutach byłam gotowa

-Wow!!! Nie wiedziałem,że mam taką ładną siostrę-zaśmiał się Buszek
-Dobra,dobra,to gdzie idziemy?-zapytałam
-Do restauracji-oznajmił siatkarz
Ubrałam sobie płaszcz i razem z Arturem wyszliśmy z domu mojego brata
-Udanej zabawy-krzynkął jeszcze Rafał
Spędziłam z Szalpukiem fantastyczny wieczór,byłam bardzo zakochana w młodym siatkarzu i miałam nadzieję,że nareszcie mi się uda.
W domu byłam późno bo po 22,szybko się przebrałam,wzięłam prysznic i poszłam spać.
Do pracy miałam na 8:00.Budzik obudził mnie przed 7:00.Punktualnie byłam w lokalu,gdzie miałam przepracować swój pierwszy dzień jako kelnerka.Do restauracji przychodziło bardzo dużo osób,na nudę i brak roboty nie mogłam narzekać.Około godziny 13:00 podeszłam do stolika numer 7,to kogo tam zobaczyłam strasznie mnie zabolało
-Dzień dobry co podać?-zaczęłam patrząc w kartę
-Poproszę...-usłyszałam głos Artura,podniosłam głowę,a obok niego siedziała Laura-jego "niby" była dziewczyna.Mina siaktarza była bezcenna,a mi chciało się płakać.Miałam ochotę uderzyć go w twarz,ale był to mój pierwszy dzień w pracy i musiałam trzymać się dzielnie,aby nie podpaść szefowi.Przyjęłam ich zamówienie ze łzami w oczach.Było widać po twarzy Artura,że jest zagubiony.
Z restauracji wyszłam po 19:00.Kiedy włączyłam telefon,miałam kilka nie odebranych połączeń od Artura i 2 sms-y,również od niego.Nie miałam ochoty z nikim rozmawiać dlatego nie wróciłam do domu,tylko wzięłam swoje oszczędności i pojechałam do hotelu.Mój telefon cały czas dzwonił,jak nie Rafał to Artur,a jak nie oni to Ola.Wyłączyłam telefon,wiedziałam,że oni wszyscy a w szczególności mój bart martwili się o mnie.Zamknęłam się w hotelowym pokoju i przepłakałam cały wieczór.Nad ranem wróciłam do domu
-Jezu Baśka,gdzieś ty była całą noc? Wiesz jak my się martwiliśmy?-przytulił mnie zdenerwowany Buszek
-Ja go nie nawidzę,nienawidzę go-powiedziałam zapłakanym głosem
-Artur też tu był,powiedział mi co się stało,nie przekreślaj go on sam nie wie co czuje-tłuamczył mój brat
-On nie wiem co czuje?Wydawało mi się,że wie,przynajmiej tak mówił-rzekłam
-Basia,tylko nie płacz proszę Cię-Buszek jeszcze raz mocno mnie przytulił,miałam najlepszego brata pod słońcem.Cały wtorek przesiedziałam pod kołdrą zastanawiając się co dalej.Około godziny 18:00 przyszła po mnie żona Rafała,Ola,która zabrała mnie na zakupy,to znacznie poprawiło mi humor.Wróciłyśmy do domu z szerokimi uśmiechami na ustach.Przed domem zadzwonił mi telefon,poszłam odebrać,a Aleksandra zniknęła za drzwiami.Był to głuchy telefon.Podejrzewałam,że zaraz coś się wydarzy.Po 5 minutach pociągnęłam za klamkę i weszłam do mieszkania Rafała.Za progiem ujrzałam klęczącego Szalpuka z różami w rękach.
-Basiu proszę wybacz mi,ja Cię kocham-mówił przyjmujący
-O jej,ale jesteś słodki-odprałam,a Artur z uśmiechem wstał z podłogi i zbiliżył się do mnie
-To dla Ciebie-wręczył mi kwiaty
-Wsadź se te kwatki w dupę,albo daj je Laurze,napewno się ucieszy po wczorajszej kolacji-chciałam jeszcze trochę poudawać,ale nie wytrzymałam
-Ale...Basiu-zaczął jąkać się młody chłopak
-Nienawidzę Cię-powiedziałam patrząc Szalpukowi w oczy
Mina Artura była bezcenna
-A wy...-wsakazałam na Rafała i Ole-nigdy więcej nie próbujcie mnie swatać-byłam strasznie zła,wszyscy do okoła chcieli dla mnie dobrze,ale nie pomyśleli czy ja tego chce.Wściekła trzasnęłam drzwiami od swojego pokoju.Wszystko wskazywało na to,że znów przepłacze całą noc.

--------
2 za mną,wiem,że musieliście długo czekać,ale zupełnie zapomniałam,że muszę napisać rozdział 😀
Przepraszam za błędy
Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Lubię czytać opowiadania kiedy ni jest to LOVE STORY tylko wzięte z życia,więc pozostanę tutaj jak coś informuj mnie np.tutaj:mlodawdowa.blogspot.com
    Pozdrawiam i życzę weny na kolejne rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
  2. No co?????????????????
    Why? :'(
    Co on robi?
    I dlaczego Buszu go jeszcze broni???!!!
    Czekam na kolejny *.*

    OdpowiedzUsuń