niedziela, 6 września 2015

Rozdział 1

Weszłam na halę,gdzie trenowali już siatkarze,widziałam,że patrzyli na mnie dziwnym wzrokiem,no ale nie ma się co dziwić,przyszłam tu z Rafałem,jak wiadomo on ma żone,więc co mogli sobie pomyśleć jego koledzy,nie wiedząc,że jestem jego siostrą.Usiadłam na jednym z wielu siedzeń.Po treningu kierowałam się w strone Rafała.
-O jezu przepraszam-poczułam,że na  kogoś wpadłam
-Spoko nic się nie stało-kiedy chłopak się odwrócił,ujżałam wysokiego,dobrze zbudowanego i nie powiem bardzo przystojnego mężczyznę
-Artur-wyciągnął w moim kierunku rękę
-Basia-przedstawiłam się
-Przyszłaś tutaj z Rafałem?-zapytał siatkarz
-Tak,jestem jego siostrą-odparłam i w tym momencie wszyscy,którzy stali obok nas wybuchli śmiechem.
-Baśka chodź jedziemy!!!-usłyszałam Buszka
-Miło było poznać,pa-pożegnałam się z Arturem
-Do zobaczenia-puścił mi oczko
Poszłam do samochodu mojego brata.Nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam zadawać mu pytania.
-Jaki jest ten Artur?
-Fajny,miły,sympatyczny,dobrze gra w siatke i ma dziewczyne-rzekł Rafał
-Szkoda...-posmutniałam
-Ale,że co szkoda?-Buszek udawał,że nie wie o co chodzi
-Że ma dziewczyne-Buszu spojrzał na mnie i uśmiechnął się.
Następnego dnia rano,mój brat zaproponował mi wyjście na impreze,którą organizowali siatkarze.Oczywiście zgodziłam się z myślą o Arturze.
-To dziś o 19:30 masz być gotowa-rozkazał Rafał
Tak jak kazał Buszek,tak zrobiłam 30 minut przed 20 byłam gotowa ubrałam swoją ulubiną sukienkę i pojechałam.



-Wow pięknie wyglądasz-usłyszałam przy wejściu głos Artura
-Dziękuję-odparłam
Wieczór był świetny,cały czas tańczyłam i wygupiałam się z Arturem,ale także z innymi siatkarzami.Szalpuk bardzo mi się spodobał,byłam nim zauroczona,no ale zauroczenie,to jeszcze nie miłość,a z drugiej strony po co mi chłopak,który ma dziewczynę.Dręczyło mnie jedno,dlaczego na impreze przyszedł sam?.
Następnego dnia rano około godziny 9:00 dostałam telefon od siatkarza z prośbą o spotkanie,nie miałam nic do roboty,ponieważ była niedziela,Rafał z Olą,gdzieś pojechali,więc zaproponowałam,aby przyjechał do mnie.Umówiliśmy się na godzinę 17:00.Szalpuk punktualnie był pod moimi drzwiami.
Artur przyniósł szampana i rozgościł się na kanapie.
-Napijesz się czegoś?-zaproponowałam
-Nie,a możesz na chwileczkę usiąść?-zapytał przyjmujący
Po chwili siedziałam już obok Szalpuka.
-Może będę żałował tego co teraz powiem ale trudno...bardzo mi się podobasz i nie mogę przestać o tobie myśleć-powiedział niepewnie Artur.
Zatkało mnie.2 dni się znamy,nic o sobie nie wiemy,a można powiedzic,że jesteśmy w sobie zakochani.
-Artur ja...-nie wiedziałam co powiedzieć.Siatkarz patrzył się na mnie swoimi pięknymi oczami,po chwili poczułam jego usta na moich.


-Co ty robisz?Oszalałeś?Przecież masz dziewczyę-odepchnęłam Artura od siebie.
-I tak nam się nie układa-tłymaczył przyjmujący i znów chciał mnie pocałować
-Ale ja tak nie potrafie,ty ranisz inną osobę,rówie dobrze ja bym mogła być na miejscu tej dziewczyny-rzekłam
-To co mam zrobić?-zapytał Szalpuk
-Nie wiem,ale wiem,że dopóki jesteś z kimś związany to nie masz tu czego szukać-była to dla mnie bardzo niezręczna sytuacja,ale nie miałam innego wyjścia,nie chciałam aby ktoś przeze mnie cierpiał
-Czyli rozumiem,że jakbym zerwał ze swoją dziewczyną to widzisz dla nas szanse?-spytał siatkarz
-Możemy umówić się tak,że ty z nią zerwiesz,a my się przez ten czas lepiej poznamy-powiedziałam
-Okej i przepraszam za ten pocałunek-zakończył Artur
Obejżeliśmy razem bardzo fajny film.W jego towarzystwie czułam się bardzo dobrze.
-O cholera,zaraz wraca Rafał,chyba musisz już iść,nie chce żeby Buszek zadawał mi pytania co ty tutaj robisz? itp.-musiałam szybko pozbyć się Artura z mieszkania
-Spoko,ale mam nadzieję,że jeszcze się spotkamy-odparł Szalpuk
-Napewno -pocałowałam przyjmującego w policzek
Nie myliłam się 5 min po tym jak siatkarz wyszedł,wrócił mój brat.
-Przed wejściem widziałem chyba samochód Szalpuka był tu?-spytał Buszek
-Nie,musiało Ci się coś przewidzieć-kurde pomyślałam,dlaczego Artur nie mógł szybciej odjechać.Całe szczęście Buszu nie ciągnął dalej tego tematu,a ja poszłam spać.
Minął tydzień,nie miałam żadnego kontaktu z Arturem.Tego dnia miała odbyć się kolacja z udziałem siatkarzy,nie miałam ochoty na nią iść,ale Rafał nie dał mi wyboru,ponieważ Oli nie było teraz w Polsce musiałam iść z moim bratem.Ubrałam się,umalowałam i wyszliśmy.



Nie miałam dzisiaj humoru,który pogorszył mi się jak zobaczyłam,że Atrur przyszedł ze swoją dziewczyną.Nie wyglądali na pokłóconych,wręcz przeciwnie trzymali się za ręce i często całowali,cała ta sytuacja bardzo mnie męczyła,co zauważył Buszek,który wiął mnie na bok sali,w której odbywała się kolacja
-Coś się stało?-zapytał mój bart
-Nic,nie mam humoru i tyle-odparłam
-Nie rób ze mnie głupka,widzę jak patrzysz na Szalpuka,wtedy co widziałem jego samochód,on u nas był prawda?-domyślił się Rafał
-Tak,był,ale ja nie chce o tym rozmawiać-powiedziałam i poszłam usiąść do stołu
-Zabiję go-usłyszałam cichy głos Buszka
Wyszłam na zewnątrz,aby się przewietrzyć.Nagle poczułam czyjąś dłoń na moim ramieniu.
-Cześć piękna-szepnął mi do ucha Artur.
Odsunęłam się od niego kilka kroków.
-Ej co jest?-zapytał Szalpuk
-Nic-rzekłam obrażona
-Jak nic?Przecież widzę-nie dał się nabrać przyjmujący
-Chyba mamy umowę tak?-przypomniałam
-Tak,ale ja nie mogę z nią zerwać tak z dnia na dzień-tłumaczył Szalpuk
-Nie no jasne-powiedziałam i odeszłam
Widziałam jak Artur bezradnie rozłożył ręce i usiadł na ławce.
Postanowiłam,że nie będę starała się, o to by zdobyć serce Szalpuka,jak mu zależy to niech zrobi ten pierwszy krok.

--------
Jedyneczka za mną dajcie znać w kom ja wam się podobał.Czy coś byście zmienili? Czy podoba wam się temat opowiadania? Następny rozdział w niedziele a przynajmiej się postaram,aby był 😄
Pozdrawiam !!!
P.S Przepraszam za błędy



2 komentarze:

  1. Świetny <3
    Bardzo dużo się dzieje :)
    Kiedy będzie kolejny??

    Ps. Wpadnij do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego Artur ma złą role w tym opowiadaniu???
    A tak go uwielbiam, łamiesz mi serce... :*
    Hmmm... najpierw mówi, że zerwie, potem jednak to zwleka... typowe dla facetów.
    Tak, zdecydowanie dobra decyzja. Musi poczekać na pierwsze krok Szalpuka, by dowiedzieć się tak naprawdę, czy mu na niej zależy. Bo jak na razie tego nie widać :/
    Pozdrawiam i buziaki :* :*

    OdpowiedzUsuń